Pracownia Architektoniczna
Kiedyś była tu kuźnia z masywnymi, grubymi murami.
Zburzyliśmy je, a do wnętrza, jak do wielkiej szuflady wsunęliśmy cienką półkę stropu i wstawiliśmy konstrukcję z czarnych, stalowych słupów.
Potem szufladę zasunęliśmy i zamknęliśmy szklaną werandową ścianą, jedyną która wpuszcza światło do tego wnętrza.
Pozostałe trzy ściany stoją bowiem w granicy małej działki i
są ślepą obudową tej małej komody, w której, na półce stropu poruszają się figury pracujących tu architektów.
Kuźnia jest teraz pracownią architektów.
Wnętrze jest niemal puste. Przestrzeń wewnętrzną organizują tutaj trzy małe kubiczne kostki niczym szafy poodsuwane od ściany. To toalety. Obłożyliśmy je, jak na szafy przystało, jesionowymi fornirami.
Jesionowe słoje dają nam poczucie spokoju i równowagi wiêc pojawiły się też na ścianach.
Materiał i kolor są tu bardzo mocno pilnowane- stali zostawiliśmy jej
czerń a tynkowi jego szorstkość.
Ważnym elementem wnętrza, choć stojącym po drugiej strony werandy, jest stare drzewo – orzech.
W trakcie prac adaptacyjnych został trochę pochylony, następnie podparty betonowym słupem, a jego pień obudowany wielką kamienną donicą.
Każdego upalnego lata odwdzięcza się nam za to cieniem, a zimą, przez drobne podziały okna, wchodzi do środka i pracuje razem z nami.