My przyprowadziliśmy do naszej architektury dwie na ogół zwalczające się rzeczy: wąskie, podłużne otwory „strzelnicze”, umiejscowione w masywnym murze i satynową delikatność tynków.
Ten pierwszy porządek – betonowe piony – gęstnieją w miarę jak budowla wnosi się ku górze.
Uzyskaliśmy gęstą, masywną podstawę u dołu a im bardziej w górę struktura stała się bardziej filigranowa. Wzdłuż pionowej osi budowli otwory gęstnieją a skrzydła boczne pozostają bardziej nagie. Aby podkreślić zwartość tej struktury dodatkowo „wybraliśmy miąższ” z bryły w jej górnej części.
Porządek drugi - satynowość i jedwabistość struktur tynkarskich stanowi istotę projektu.
To jego prawdziwa skrywana treść. Z fresków ,włoskich tynków, przeniesiona w świat liczb, rytmów, powtarzalnych struktur.
Uziarnienie, faktura, grubość tynku, odcień, ściśle odpowiadają elementom i miejscom zastosowania.
Nowy budynek sądu jest połączony z istniejącym kompleksem dwoma przewiązkami-rękawami niczym miechami jak w starych aparatach fotograficznych.
Skojarzenia formy przyszły łatwo z architektury europejskiej od Bryggmanna , Zumthora, Corbusiera.